Jaka jest rzeczywista skuteczność kosmetyków mineralnych?
Jeszcze kilka lat temu na temat kosmetyków mineralnych wypowiadaliśmy się nieomal bojaźliwie przekonani, że nie ma takiego wyzwania, któremu nie byłyby one w stanie sprostać. Obecnie jednak trudno doszukać się tamtego entuzjazmu. Po czasie zachwytu przyszła pora refleksji, warto więc zadać sobie pytanie o to, czy rzeczywiście mamy do czynienia z kosmetykami, o których zakupie można myśleć poważnie.
Mineralnie i naturalnie?
Jeśli poświecimy uwagę krytycznym głosom na ich temat, z pewnością natychmiast zauważymy, że kosmetykom mineralnym zarzuca się przede wszystkim to, że nie są one w cale aż tak bliskie naturze, jak można byłoby to wywnioskować. Owszem, składają się z minerałów, te jednak powstają w laboratorium. Część minerałów można zresztą pozyskać jedynie w następstwie reakcji chemicznych i nie stanowi to wcale zaskoczenia. Ten sam proces pozwala zresztą na uzyskanie minerałów, które wykorzystuje się tak w kosmetykach mineralnych, jak i klasycznych. To składniki takie choćby, jak mika, tlenek cynku oraz tlenek żelaza.
Związki organiczne i ich znaczenie
Gdy staramy się uzyskać odpowiedź na pytanie o to, co różni kosmetyki mineralne od ich klasycznych odpowiedników, musimy zwrócić uwagę na związki organiczne charakterystyczne dla kosmetyków w ich klasycznym wydaniu. Nie dodaje się ich przez przypadek, pozwalają bowiem tak na nawilżenie skóry, jak i na niwelowanie zmarszczek, co z kolei opóźnia widoczne efekty starzenia. Niestety, na tym nie kończy się skład klasycznych kosmetyków. Obejmuje on także barwniki, różnego rodzaju substancje zapachowe oraz konserwanty. I choć mają one uatrakcyjnić kosmetyki, nie można zaprzeczyć temu, że właśnie one odpowiadają za większość podrażnień oraz uczuleń. Można z nich zrezygnować, klasyczne kosmetyki automatycznie staną się jednak mniej wydajne.
Kosmetyki mineralne a bezpieczeństwo
Dziś możemy już powiedzieć z pełnym przekonaniem, że nieprawdziwe są pogłoski na temat tego, że kosmetyki mineralne mogą stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia. Prawdą nie jest choćby to, że drobinki minerałów będą wnikać w naszą skórę. Gdyby było to możliwe, musiałyby być one na tyle drobne, aby nie dało się mówić o efekcie krycia.
