Olejowanie włosów — jak robić to dobrze?

Pierwszy raz usłyszałam o olejowaniu włosów od mojej fryzjerki Doroty, w 2022 roku. Powiedziała mi: „dziewczyno, twoje końcówki to słoma, weź olejuj". Pomyślałam „ok, ale po co mam smarować olejem coś, co i tak się przetłuszcza". Brzmiało to jak proszenie się o tłuste klipsy. Ale Dorota była uparta, więc spróbowałam. I to nie jest przesada — po sześciu tygodniach moje włosy z mokrego makaronu przeobraziły się w coś, co lśni i da się rozczesać bez krzyku. Mam wam o tym dużo do powiedzenia.

O co chodzi z tym olejowaniem?

Olejowanie włosów to metoda pielęgnacji polegająca na nakładaniu naturalnych olejów na włosy i czasem skórę głowy. Oleje wnikają w strukturę włosa, uzupełniają ubytki w warstwie korowej i tworzą ochronny film. Efekt? Włosy są nawilżone od środka, chronione od zewnątrz, wyglądają zdrowiej. Banalnie? Może. Ale działa.

Tylko uwaga. Nie każdy olej pasuje do każdego włosa! To jest największy błąd początkujących. Dobór oleju do włosów zależy od porowatości — czyli tego, jak bardzo otwarte są łuski na powierzchni włosa. I tu jest cała tajemnica.

Jak dobrać olej?

To klucz. Źle dobrany olej obciąży włosy zamiast je odżywić:

  • Niska porowatość — oleje lekkie: arganowy, z pestek winogron, jojoba, kokosowy w niewielkiej ilości
  • Średnia porowatość — oleje średnie: migdałowy, makadamia, awokado, oliwa z oliwek
  • Wysoka porowatość — oleje ciężkie: lniany, z czarnuszki, z pestek dyni, rycynowy

Jak sprawdzić swoją porowatość? Najprostsza metoda — wrzuć czysty włos do szklanki z wodą. Pływa po wierzchu — niska porowatość. Tonie na dno — wysoka. Wisi pośrodku — średnia. Naprawdę proste.

Krok po kroku

Ok, oto moja sprawdzona metoda olejowania włosów, którą stosuję od ponad dwóch lat:

Krok 1. Rozgrzej olej w dłoniach lub miseczce w kąpieli wodnej. Ciepły olej do włosów lepiej penetruje.

Krok 2. Nakładaj na suche włosy, zaczynając od końców. To końce potrzebują najwiecej miłości — są najstarszą częścią włosa.

Krok 3. Stopniowo idź w górę. Na skórę głowy nakładaj tylko jeśli jest sucha. Tłusta? Lepiej omiń.

Krok 4. Zwiń włosy w luźny kok i owiń ręcznikiem albo nałóż czepek prysznicowy. Ciepło pomaga olejowi wnikać.

Krok 5. Trzymaj minimum 30 minut. Idealnie 2-3 godziny. Ja czasem robię na noc i to są moje najlepsze efekty.

Krok 6. Zmywaj szamponem — zwykle dwa razy. Pierwsze rozpuszcza olej, drugie oczyszcza.

Jak często?

Zależy od stanu włosów. Na początku polecam raz w tygodniu. Bardzo zniszczone? Możesz dwa razy. Po kilku miesiącach, gdy włosy się zregenerują, wystarczy raz na dwa tygonie. Ja teraz olejuję raz na 10 dni i to wystarcza w zupełności.

Najczęstsze błędy

Przez te dwa lata olejowania nauczyłam się kilku rzeczy. Na własnych błędach niestety:

  • Za dużo oleju — lepiej mniej. Nadmiar trudno zmyć i włosy wyglądają potem jak po smażeniu kotletów
  • Olejowanie mokrych włosów — olej nie wnika dobrze, zawsze suche
  • Agresywne mycie — używaj delikatnego szamponu bez SLS, silne detergenty zniweczą efekt
  • Jeden olej do wszystkiego — mieszaj, eksperymentuj, twórz własne kompozycje
  • Niecierpliwość — efekty widać po 4-6 tygodniach. Nie po dwóch dniach.

Olejowanie włosów jest tanie. Naprawdę tanie. Butelka dobrego oleju kosztuje 15-40 zł i starcza na kilka miesięcy. Żaden salon fryzjerski nie da ci takich efektów w tej cenie. Moja Dorota miała rację, choć wtedy nie chciałam jej wierzyć.

Spróbuj. Naprawdę. Najwyżej zostaniesz z butelką oleju, który pasuje do gotowania sałatki. Mniejsza katastrofa świata. Ja już nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez regularnego olejowania — to weszło mi w krew jak poranna kawa.