Kwas hialuronowy — jak go stosować w codziennej pielęgnacji?
Kwas hialuronowy — dlaczego wszyscy o nim mówią?
Pamiętacie taki moment, kiedy nagle wszystkie koleżanki, blogerki i pani z drogerii zaczynają mówić o jednym składniku? U mnie tak właśnie było z kwasem hialuronowym. Pierwszy raz usłyszałam o nim chyba 2019 roku i pomyślałam — kolejny marketingowy bajer, żeby nas naciągnąć na drogie kosmetyki. No bo ile można, prawda? A tu psia kosc, totalnie się myliłam. Kwas hialuronowy to naprawdę jest coś. Dziś nie wyobrażam sobie bez niego rutyny pielęgnacyjnej.
Czym właściwie jest kwas hialuronowy?
Kwas hialuronowy to substancja, która naturalnie występuje w naszym organizmie. Najwięcej jest go w skórze, stawach i oczach. A jego supermoc polega na tym, że jedna jego cząsteczka potrafi związać aż 1000-krotność własnej masy w wodzie. Tak, dobrze przeczytaliście — tysiąckrotność. Dlatego jest tak genialny w nawilżaniu skóry. Niestety z wiekiem nasz organizm produkuje go coraz mniej. Po trzydziestce produkcja drastycznie spada i wtedy zaczynamy szukać go w kosmetykach.
Czy kwas hialuronowy jest bezpieczny dla każdego typu skóry?
To chyba pytanie numer jeden, jakie dostaję od koleżanek przez messengera. Odpowiedź jest banalna — tak. Kwas hialuronowy to chyba najbardziej uniwersalny składnik kosmetyczny jaki istnieje. Pasuje do skóry suchej, tłustej, mieszanej, wrażliwej, problematycznej. Nie podrażnia, nie uczula, nie zatyka porów. Taki kosmetyczny święty Graal. Serio.
Jak stosować kwas hialuronowy w codziennej pielęgnacji?
Największy błąd początkujących to nakładanie kwasu hialuronowego na suchą skórę. Sama tak robiłam i efekt był odwrotny od zamierzonego. Skóra była jeszcze bardziej ściągnięta i napięta. Aż w końcu doczytałam, gdzie tkwi haczyk. Oto prawidłowa kolejność:
- Oczyść twarz żelem do mycia albo pianką
- Nałóż tonik nawilżający — skóra musi być wilgotna
- Na wilgotną skórę nakroplij 2-3 krople serum z kwasem hialuronowym
- Poczekaj minutę, niech się wchłonie
- Zamknij to kremem nawilżającym — i to jest klucz całej operacji
Dlaczego trzeba nakładać krem po kwasie hialuronowym?
A tutaj jest najciekawsza sprawa. Kwas hialuronowy działa jak gąbka — przyciąga wodę. Ale jeśli nie zamkniecie tej wody kremem, to ona po prostu odparuje. Co gorsza, w suchych pomieszczeniach kwas hialuronowy potrafi wciągać wodę z głębszych warstw skóry na powierzchnię, skąd ta odparowuje. Czyli efekt odwrotny od zamierzonego. Dlatego krem nawilżający na wierzch to świętość — tworzy taką okluzyjną folię, która wszystko zatrzymuje.
Jakie formy kwasu hialuronowego wybrać?
W drogeriach znajdziecie kwas hialuronowy w przeróżnych formach. Ja chyba testowałam już wszystkie. I mam swoje ulubione:
- Serum z kwasem hialuronowym — najbardziej skoncentrowane, idealne na twarz. Polskie marki zaczynają się od 15 zł
- Krem z kwasem hialuronowym — wygodne 2w1, nawilżenie i ochrona w jednym
- Maska w płachcie — ratunek przed ważnym wyjściem, efekt wow w 15 minut
- Ampułki — intensywna kuracja, używam ich przez 2 tygodnie raz na kwartał
Czy warto kupować drogie serum z kwasem hialuronowym?
Tu was zaskoczę. Nie zawsze droższe znaczy lepsze. Moje ulubione serum z kwasem hialuronowym kosztuje niecałe 20 złotych i działa lepiej niż te za 150 zł, które wcześniej testowałam. No bo skład skłądowi nierówny. Kluczowa jest wielkość cząsteczek. Szukajcie produktów z mieszanką niskocząsteczkowego i wysokocząsteczkowego kwasu. Ten pierwszy wnika w głąb skóry, a drugi tworzy nawilżający film na powierzchni. I dopiero razem dają efekt.
Na co zwracać uwagę w składzie kosmetyków z kwasem hialuronowym?
Na etykiecie szukajcie nazw: Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Hydrolyzed Hyaluronic Acid. Im wyżej na liście INCI, tym więcej go w produkcie. Unikajcie kosmetyków, gdzie kwas hialuronowy jest na samym końcu listy — wtedy jest go tam tyle co kot napłakał i nic z tego nie odczujecie. To takie podstawy, ale wiele osób ich nie zna.
Moja codzienna rutyna z kwasem hialuronowym
Rano i wieczorem — bez wyjątku. Stosuję serum z kwasem hialuronowym pod krem. Rano pod krem z filtrem SPF, wieczorem pod krem regenerujący. Pierwsze efekty zauważyłam po jakichś dwóch tygodniach regularnego stosowania. Skóra stała się bardziej napięta, bardziej promienna, po prostu zdrowsza. Koleżanki czasem pytają, czy zrobiłam sobie jakiś zabieg w gabinecie. A ja tylko się uśmiecham. No bo ta cała tajemnica tkwi w buteleczce kwasu hialuronowego za dwadzieścia złotych z drogerii.
Powiem wam jedno — to jeden z tych składników, które naprawdę działają. Nie potrzebujecie żadnych drogich zabiegów, żeby cieszyć się ładnie nawilżoną i młodo wyglądającą cerą. Wystarczy dobre serum, trochę wiedzy i regularność. Trzymam za was kciuki.