Jak wybrać perfumy na prezent? Poradnik dla początkujących
Czemu kupowanie perfum w prezencie to taki koszmar?
Przyznam się. Kupowanie perfum na prezent to dla mnie zawsze dramat na trzy akty. Pamiętam, jak rok temu chciałam kupić zapach mamie na urodziny. Stałam w drogerii godzinę, może dłużej. Wąchałam jeden po drugim, aż w końcu nos przestał czuć cokolwiek. Dosłownie nic. Kompletna anozmia. Wyszłam z pustymi rękami, kupiłam jej kwiaty i czuję się winna do dziś.
Dlatego dziś robię ten poradnik. Żebyście wy nie musieli przechodzić przez moje błędy.
Jak wybrać, kiedy nie znasz gustów obdarowywanej osoby?
To pytanie dostaję od koleżanek non stop. I rozumiem doskonale — wybór perfum na prezent bez wiedzy o gustach drugiej osoby to trochę jak chodzenie po linie nad kanionem. Ale mam triki:
- Podpytaj subtelnie. Owoce? Kwiaty? Drewno? Czekolada?
- Zerknij dyskretnie do jej łazienki — co ma na półce
- Kup zestaw miniatur perfum — niech sobie sama sprawdzi
- Wybierz klasyk kwiatowo-pudrowy — większości pasuje
- Spytaj sprzedawcy o bestsellery miesiąca
Co musisz wiedzieć o rodzajach perfum?
Zanim wydasz kasę, ogarnij temat. Bo perfumy to nie perfumy. Są między nimi przepaście:
- Perfumy (Parfum) — stężenie 20-30%, trzymają się nawet 12 godzin. Najdroższe, ale wystarczy psik.
- Woda perfumowana (EDP) — stężenie 15-20%, 6-8 godzin trwałości. Złoty środek.
- Woda toaletowa (EDT) — stężenie 5-15%, 3-5 godzin. Codzienna opcja.
- Woda kolońska — najlżejsza, 2-4%, na chwilę odświeżenia.
Moja rada? Stawiaj na wodę perfumowaną. Bezpieczny wybór, ani za mocna, ani za słaba. Nie zawiedziesz się.
Nuty zapachowe — czyli to czego nikt nie tłumaczy
Każdy zapach perfum ma trzy warstwy. Nuty głowy — to co czujesz po pierwszym psiknięciu. Nuty serca — pojawiają się po 15-30 minutach. Nuty bazy — to co zostaje na skórze do wieczora. I właśnie dlatego nigdy nie kupuj zapachu na podstawie pierwszego wrażenia w sklepie!
Ja kiedyś tak właśnie zrobiłam. Cudownie pachniało w drogerii, a po dwóch godzinach na mojej skórze przemieniło się w coś co przypominało zapach starej szafy babci. Tej z naftaliną. Nie polecam.
Ile sensownie wydać?
Dobra wiadomość — nie musisz wydać fortuny. Dobre perfumy na prezent kupisz już za 80-150 zł. W Rossmannie i Hebe regularnie są promocje na takie marki jak Bi-es, Bielenda czy STR8. A jak chcesz coś bardziej ekskluzywnego, polecam zestawy prezentowe — wychodzą zazwyczaj taniej niż pojedyncze flakony tej samej marki.
Drogeryjne czy niszowe?
Nie udaję eksperta od perfum niszowych, bo mnie na nie zwyczajnie nie stać i koniec. Ale perfumy drogeryjne potrafią pozytywnie zaskoczyć! Moja koleżanka dostała kiedyś od chłopaka flakon za 60 zł z Rossmanna i nosiła go pół roku codziennie. Kwiatowo-owocowe, świetne.
Z drugiej strony, jeśli okazja jest naprawdę wyjątkowa — ślub, okrągłe urodziny, awans — to perfumy niszowe mają sens. Unikalne kompozycje, których nie czujesz na każdym przystanku autobusowym. Ceny od jakichś 200 zł w górę.
Pakowanie — czyli połowa sukcesu
Słuchajcie, opakowanie potrafi sprawić, że tańsze perfumy na prezent wyglądają jak coś za 500 zł. Elegancka torebka, kartka z życzeniami, wstążeczka i gotowe. W większości drogerii pakują za free, wystarczy ładnie poprosić.
I jeszcze jedno. Jeśli totalnie się gubisz i nie wiesz co wybrać — kup kartę podarunkową do drogerii. Wiem, brzmi nieromantycznie i banalnie. Ale wolę dać komuś szansę wybrać coś dla siebie, niż patrzeć jak otwiera flakon i robi grzeczną minę nad zapachem, którego nie zniesie. Praktyczność czasem bije romantyzm. Tak po prostu jest.